SZUKAJ

Al Ries, Jack Trout "Marketing Wars": treść, recenzje

Uważa się, że budowanie własnego biznesuto niemożliwe bez odpowiedniej motywacji. W tym samym czasie jej rola często jest odgrywana nie tylko przez słynne marzenie o bogaceniu się lub stawianiu sobie samym, ale także konkretne przykłady odnoszących sukcesy ludzi. To właśnie ci obywatele opisują książkę "Wojny marketingowe", która od ponad 20 lat nie traci popularności wśród przedstawicieli biznesu. Co jest takiego specjalnego w tej edycji? O co chodzi? A co myślą o tym czytelnicy?

wojny marketingowe

Ogólne informacje o książce

Książka z doskonałym tytułem mówienia po raz pierwszyzostał napisany w 1986 roku, został opublikowany pod autorami Al Rice i Jack Trout (widać to na zdjęciu poniżej). Warto zauważyć, że obaj pisarze byli prawdziwymi marketerami, którzy odnieśli sukces w swojej działalności.

Na podstawie jego przyszłych najlepiej sprzedających się autorówprzyjął teorię, którą kiedyś wyrażał w swoich pracach naukowych "O wojnie" pruski oficer i pisarz wojskowy Karl von Clausewitz. Zgodnie z tą teorią, w swojej pracy "Wojny marketingowe" pisarze przeprowadzili analogię pomiędzy prawdziwymi walkami i wyimaginowanymi rywalizacjami finansowymi dużych korporacji. W ich opinii połączenie to jest oczywiste, a autor teorii nazwał największym strategiem marketingowym w historii.

książki o marketingu

Jaki jest główny cel tej książki?

Celem pisania "Wojny marketingowe", w tymwskazując powody, autorzy opisują szczegółowo we wstępie. Mówią w nim o chęci wielkich korporacji do walki o przywództwo, nie gardząc nawet najbrudniejszymi metodami walki.

Według nich książka "Wojny marketingowe" jest rodzajem narzędzia dla dużych i małych przedsiębiorców, którzy chcą budować własny biznes, nie boją się konkurencji i po prostu "chcą przetrwać".

Publikacja zawiera konkretne przykłady prowadzenia działalności gospodarczej z wszystkimi wynikającymi z tego konsekwencjami.

moneta jack

E. Rice i D. Trout "Marketing Wars": podsumowanie

Rewelacyjna edycja dotyczy współczesnego marketingu. Czytelnicy są zaproszeni do spojrzenia na walkę między korporacjami z zupełnie innej perspektywy.

Książka mówi o samej istocie marketingu,które, zdaniem autorów, sprowadzają się nie do obsługi klienta, ale do wykorzystywania różnych sztuczek i sztuczek, które pomagają ominąć i wyprzedzić firmy konkurentów. A marketing w tym przypadku jest przedstawiany jako przeprowadzanie pewnych operacji wojskowych pomiędzy przedstawicielami dużego biznesu na terytorium, w którym odgrywa się cała publiczność klientów.

Jakie strategie marketingowe oferują autorzy?

Oprócz przydatnej porady, E. Rice i D. Pstrąg ("Wojny marketingowe" - jedna z najsłynniejszych publikacji autorskich) mówi o istniejących strategiach marketingowych. Zgodnie z ich założeniem występują one w następujących typach:

  • obraźliwe;
  • defensywny;
  • partyzant;
  • flankowanie.

Na podstawie wyżej wymienionej książki dotyczącej marketingu,Strategią ofensywną jest znalezienie utalentowanych generałów dla dwóch lub więcej dużych konkurencyjnych firm. W tym samym czasie głównymi zadaniami odnalezionego dowódcy są poszukiwanie i umiejętne wykorzystanie słabej strony wroga.

Taktyka defensywna sugeruje gręgłówny marketingowy lider. Warto zauważyć, że strategia oparta jest na ataku przeciwnika (konkurencyjnej firmy), który nie został wybrany, ale na samego siebie. Ponadto, zgodnie z taktyką, silna korporacja powinna zobaczyć i ostrzec atak zawodnika w odpowiednim czasie i zrobić wszystko, aby sprawić, by poniósł porażkę.

Guzilla i taktyka flankowa

O taktykach partyzanckich Jack Trout i jego współautornapisz: prawie wszyscy gracze w wojnie marketingowej są zobowiązani do prowadzenia ukrytych działań. Faktem jest, że wiele firm, które są bardzo daleko od liderów w poważnym wyścigu finansowym, będzie mogło liczyć na sukces tylko wtedy, gdy nie będą otwarcie walczyć. Zdaniem autorów bardzo się to uda, prowadząc wojnę partyzancką.

Jak się później okazało, taktyka Flankazależy od wybranego momentu. Konieczne jest nie tylko określenie tego, ale także poprawienie go. Innymi słowy, jeśli w analizie rynku segmentowego jedna firma ma luki, musi być wypełniona korporacjami konkurenta. I oczywiście tutaj, jak w prawdziwej wojnie, wszystko zależy od czynnika zaskoczenia.

szkolenie marketingowe

Jakie główne firmy są wymienione w książce?

Jako główni gracze Al Rice i D. Pstrąg wspomina liderów gazowanych napojów bezalkoholowych, fast foodów, produkcji i sprzedaży piwa, technologii IT i wielu innych. Na przykład w twórczości autorów jest to prawdziwa wojna między takimi tytanami jak Coca-Cola i Pepsi. Konkurencja tych dwóch firm jest tak wielka, że ​​pociąga za sobą stuletnią konfrontację.

W książce o "Marketing Wars" tych marekNajpierw porównują, a następnie opisują metody swojej walki ze sobą. Zatem według autorów walory smakowe obu napojów są w przybliżeniu takie same. Ale Coca-Cola zachowuje swój skład tylko w tajemnicy, a Pepsi, wręcz przeciwnie, pisze na każdej etykiecie. Ale nie o to chodzi.

Obie firmy wolą walczyć z reklamąpole, używając do tego mediów, bigboardów, znaków i innych atrybutów. A ich walka, jak twierdzi Jack Trout, jest bardzo poważna. Jest tylko jeden uczestnik wojny, aby nakręcić film, częściowo ośmieszając konkurenta, jako że drugi tworzy jego wideo w odpowiedzi.

Cóż, obaj przywódcy zaczynają konkurować,tworząc nową butelkę, pracując nad ulepszeniem formuły, a także wymyślając różne promocje z wieloma nagrodami i loteriami z wygraną.

Interesujące jest, że ofensywną walkę prowadzi Pepsi. Coca-Cola najczęściej ignoruje takie ataki, wybierając postawę wyczekującą. Ale jeśli firma odpowiada, robi to w wielkim stylu.

przeglądy wojny marketingowej

Konfrontacja między liderami fast food

Innym żywym przykładem akcji militarnej, o której mowa w książce "Wojny marketingowe", jest długoletnia konfrontacja restauracji typu fast food McDonald's i Burger King.

W tym przypadku również konkursy między organizacjamisą spowodowane reklamą. Na przykład jest przypadek, w którym restauracja Burger King umieściła swój baner przy wejściu do McDonalda. I na nim był duży hamburger z napisem "Poczuj smak, a nie posmak" i był wskaźnik do restauracji Burger King. W ten sposób firmie udało się ośmieszyć konkurenta i przyciągnąć uwagę klientów.

Gdzieś w latach 80. wojny marketingowe międzyprzywódcy osiągnęli swój szczyt. W tym czasie Burger King zadał prawdziwy cios pod piachem swojego odwiecznego rywala, zabierając szczerze prowokacyjny film. W nim młoda aktorka Sarah Michelle Gellar zjadła burgera i powiedziała, że ​​produkty Burger King mają o 20% więcej mięsa niż McDonald's.

W odpowiedzi na tak śmiały ruch, przedstawiciele konkurenci pozwali nie tylko samą spółkę, ale także aktorkę, a także agencję reklamową, która opracowała skrypt do filmu.

wojny marketingowe książki

Wojna między Apple i Samsung

Biorąc pod uwagę przykłady z książki o marketingu, nie możesznie wspominając o tak dużych graczach technologii IT, jak Samsung i Apple. Obie firmy wybrały taktykę flankowania. Na przykład, po wydaniu iPhone'a 4, Apple zaczął odczuwać wiele oburzenia i krytyki na temat przerw w komunikacji.

Dowiedziawszy się o niepowodzeniu odwiecznego rywala,Samsung natychmiast stworzył całą linię Galaxy S. W tym samym czasie wysłała nowinkę za darmo do najbardziej znanych angielskich blogerów, którzy w rzeczywistości napisali o wadach Apple.

Jednocześnie Samsung uruchomił reklamęobsługiwać Galaxy S, używając liter LL zamiast liter w słowie Hello. W ten sposób firma promowała swoje produkty i kpiąco przeciwstawiała się konkurentowi.

traut marketingu wojen

Walka między liderami samochodów

Publikacja "Wojny marketingowe" również opowiada o samochodowych gigantach, którzy często rywalizują między sobą. Żywym tego przykładem jest konfrontacja między Audi, Porshe i Nissan.

Jako broń, ci producenci, jakpoprzedni konkurenci, używaj reklam. Na przykład najbardziej udanym jest ruch marketingowy Nissana, który jako strategia wybrał alternatywne porównanie ze swoimi konkurentami. W tym celu przejechała przez miasta Anglii samochody Audi i Porshe, wraz z ich napisami: "Droższy, wolniejszy i nie tak mocny jak Nissan 370Z" i "Chcę być tak szybki jak Nissan 370Z".

Jaka była odpowiedź na tę reklamęSztuczka w Audi i Porshe, w bestsellerowej "Wojenach marketingowych" (recenzje i dyskusje o tej pracy wciąż nie wymierają) nie jest powiedziane. Ale najprawdopodobniej firmy nie zaniechały tego kroku.

Prawdziwa sensacja wywołała spektakularną reklamęfirma BMW w 2003 roku. Zgodnie z ideą marketerów była to żywa sesja zdjęciowa, podczas której BMW X5 pod postacią drapieżnego jaguara ścigało Mercedesa ML w postaci szybko poruszającej się zebr.

Przykłady z życia krajowych marek

Patrząc na dużych zagranicznych przedstawicieli,stopniowo rozwijany i marketing krajowy (szkolenie to prosta nauka jest dzisiaj bardzo popularna wśród studentów z różnych krajów). Jednocześnie pracownicy rosyjskich firm i ich przedstawicielstwa nie pozostają w tyle za zagranicznymi kolegami. Na przykład niedawno doszło do walki między Unilever Rus i Nestle. I to był naprawdę kulinarny pojedynek. Tak więc, pierwszy z graczy wydał promocyjny film o bulionie drobiowym TM "Knorr", który dwukrotnie wspomniał, że trzeba gotować bez magii. I pod koniec filmu zabrzmiał slogan: "Ta zupa. Bez magii. "

Jakie są opinie użytkowników na temat książki?

Pomimo faktu, że od czasu publikacji itłumaczenie książki na język rosyjski minęło dużo czasu, o której wciąż się mówi. Na przykład jeden z pracowników działu marketingu pisze, że jest pod wrażeniem publikacji. Jego zdaniem, książka mówi o naprawdę działających metodach, które są używane dzisiaj przez wiele dużych i małych firm. Użytkownik wyraża żal, że nie przeczytał wcześniej publikacji.

Inny użytkownik również opisuje swój pierwszyzapoznanie się z książką. Z jego słów staje się jasne, że publikacja jest pozycjonowana jako podręcznik, na podstawie którego udało mu się ukończyć pełne szkolenie marketingowe.

Trzeci twierdzi, że książka jest napisana w jasny sposóbjęzyk i zawiera szereg konkretnych przykładów z kolorowymi ilustracjami. Czwarta osoba spodobała się nietypowemu podejściu autorów, porównując rzeczywiste operacje bojowe i ożywioną konkurencję między firmami. Niektórzy czytelnicy, którzy studiowali tę książkę od deski do deski, uważają za nieistotne metody marketingowe stosowane przez autorów.

Krótko mówiąc, książka "Wojny marketingowe"ktoś był pod wrażeniem, a kto nie. Ktoś znalazł w nim wiele pożytecznych rad, a niektórzy uważają to za nieodpowiednie i nieaktualne. Cokolwiek to było, publikacja zasługuje na uwagę. Po przestudiowaniu go znajdziesz w nim coś, co Cię zainteresuje.

  • Ocena: